Menu

Budujemy dom

Wszystko i nic o budowie domu.

Od czego to się zaczęło...

nowy.inwestor

Dzisiaj nie będzie jakiegoś super odkrywczego wpisu. Chciałabym zacząć od początku, czyli od czego to się zaczęło..

Mieszczanka, wiecznie mieszkająca w bloku. Niby przestrzeń była, ale malutka, bo kogo było stać na duże mieszkanie? 40m2 też było spoko, spędziłam tam całe dzieciństwo, całą młodość i wiele innych momentów też :) Jednak od zawsze chciałam mieszkać w domu. Nie mieć sąsiadów, a przynajmniej mieć ich w pewnej odległości, mieć ogródek, taras, kominek... Kto nie marzy o zimowych wieczorach przed kominkiem? Albo o letnim, czy wiosennym śniadaniu na tarasie? No dobra, na pewno ktoś taki jest, ale nie ja. Ja o tym marzyłam. I to nawet wtedy, kiedy wyrosłam z marzeń o księciu z bajki, który uratuje mnie na swym rumaku przed złym smokiem. Ale do rzeczy..

Marzyć piękna rzecz, ale jak te marzenia przenieść do świata realnego? Najlepiej poznać drugą połówkę, która ma podobne marzenia (tu pozdrawiam mojego męża!). Ok, to teraz marzymy razem. Niestety w obecnych czasach mało kogo stać na zakup działki, a potem jeszcze na budowę domu. A branie kredytu na działkę nie jest najlepszym pomysłem, chyba, że ktoś weźmie za nas kredyt na dom. Albo mamy duże zdolności kredytowe. W każdym razie, nie każdy może sobie na to pozwolić. Co zrobić w takiej sytuacji? Niestety, nie ma z tego dobrego wyjścia.. Jak to się mówi - albo rybki, albo akwarium. Każdy już we własnym zakresie musi przeliczyć co mu się opłaca, a co nie. Na szczęście ja taką działkę mam. Wcześniej miała ją mama, która ją dostała od babci, która... itd. Generalnie jest w naszej rodzinie od lat. Mama dzielnie pozbyła się majątku w ramach darowizny, żebym mogła realizować marzenia.

Same formalności u notariusza nie trwają długo - miła pani z sekretariatu? umawia nas na dany termin do danego notariusza, mówi jakie dokumenty trzeba mieć, mniej więcej ile pieniędzy oraz sugeruje podanie konkretnych danych w mailu, żeby akt notarialny był przygotowany na ile to możliwe. Po załatwieniu formalności u notariusza, należy czekać aż Sąd dokona wpisu w księdze wieczystej. I tu już należy wykazać się należytą cierpliwością. Jeśli ten moment jest już dla Was męczący, bo ile można czekać, kiedy ja się w końcu pojawię jako właściciel i bo przecież wszystko było jak trzeba, to czemu to tyle trwa, to poważnie zastanówcie się nad budową domu. Albo zbierzcie więcej pieniędzy, żeby jakaś firma załatwiła formalności za Was. Albo tak jak ja, nauczycie się cierpliwości. Przez cały proces pamiętajcie, że cel jest jeden! Dom. I Wy z Waszą rodziną szczęśliwi w środku. A co się nadenerwujecie wcześniej, to Wasze :)

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • rose_only_one

    Ja również marzę o takim domu z tarasem na letnie poranki i kominkiem na zimowe wieczory. Nie mniej jednak kredyt.. boję się tego jak ognia.. z pracą to różnie bywa a raty trzeba płacić
    _______________
    Almar Premium Real Estate

  • nowy.inwestor

    Dziękuję za komentarz. Owszem, wzięcie kredytu na lata wiąże się z dużą odpowiedzialnością, ale także niepewnością. W jednym z kolejnych wpisów będę pisać o tym, jak się przygotować na wzięcie kredytu na spełnienie marzeń :) pozdrawiam!

© Budujemy dom
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci